Restauracje

"Syrenka" potrzebuje pomocy! Magda Gessler wkroczy do akcji!
 
Restauracja „Syrenka” znajduje się na deptaku w Ustce, tuż przy porcie. Wydawałoby się, że takie miejsce to gwarancja sukcesu. Faktycznie - w sezonie w „Syrence” aż roi się od gości. Ale sezon to tylko 2 miesiące, a od września do czerwca lokal popada w długi...

„Syrenką” zarządza pan Adam, który z wykształcenia jest kucharzem. W tym roku jednak oddał pałeczkę młodym chłopakom, którzy pracują z nim od lat. „Ślepy” i „Boski” stanęli na czele restauracji.

Pan Adam zajął się lżejszą częścią biznesu – salą. Mimo to nie odpuszcza.  Jest w restauracji od otwarcia do zamknięcia i wydaje mu się, że kontroluje wszystko. Niestety nie potrafi zdyscyplinować  swoich kucharzy. „Ślepy” nigdy nie trzyma ustalonych standardów, te same dania za każdym razem wyglądają i smakują inaczej. A „Boski” jest najmądrzejszy i nie daje sobie w ogóle do garnka zajrzeć.

„Syrenka” potrzebuje kuchennych rewolucji Magdy Gessler. Tylko czy uda się je przeprowadzić, gdy w kuchni nie ma kto gotować? Oglądaj program juz w najbliższy czwartek o godz. 21.30!

źródło: "Kuchenne rewolucje", prod. Constantin na zlec. TVN, 2012 | autor: TVN

Komentarze (12)

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Witam, odwiedziliśmy Syrenkę wczoraj, co mogę powiedzieć, zgadzam się
co do jakości jedzenia jest naprawdę smacznie, gołąbek z dorsza
bomba, a zupa rybna mniam i krewetki, czyli widać że o standard jedzenia dbają
lecz co do ceny to powiem że nie jest najtaniej, jeden gołąbek za 12 zł
to lekka przesada, że by się... rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Bylismy w Syrence dzisiaj i polecam goraco!! Przepyszna zupa rybna i rewelacyjny golabek z dorsza, potwierdzam ze trzymaja standard ahhh i te szprotki na przystawke mmm super sprawa!!! :)

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Pierwszy raz w Syrence byliśmy 2 lata temu w okresie wakacyjnym.Było extra. Szprotki wędzone jako przystawka, miła obsługa, przepyszny gołąbek z dorsza a strogonow......mniam mniam.Drugi raz byliśmy teraz w czerwcu 2014.Nie dostaliśmy już szprotek:( ale gołąbek nadal przepyszny! Porcje dla dzieci - świetne.Można spokojnie polecać każdemu... rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              Byłam dwa razy. Pojadę specjalnie do Ustki, żeby u nich zjeść :)

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Super zupa rybna.. Przepyszna i dorsz w borowikach tez pycha!! Trzymają standard. Polecam

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Byłam w połowie listopada 2013 roku i jestem zachwycona gołąbkiem z dorsza. PYCHA! Wiele podróżuję i lubię odwiedzać restauracje po wizycie Magdy Gessler. SYRENKA pozytywnie zapisała się w mojej pamięci. Pozdrawiam

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Byliśmy z mężem w Syrence rok temu w sierpniu i byliśmy zachwyceni. Wróciliśmy tam dokładnie po roku i bardzo się rozczarowaliśmy. Te same dania smakowały dużo gorzej. No i obsługa wyraźnie zmęczona nieustannym tłumem gości (jak to w sezonie) - dość niemiła i opryskliwa. Do końca urlopu jedliśmy "Pod Dębem" na Kosynierów - polecamy... rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Niestety rozczarowałam się bardzo. Specjalnie jechałam z mężem do Ustki aby w Syrence zjeść dobrą rybkę. Męża schabowy był świeży i smaczny. Niestety mój dorsz był odgrzewany, gumowy i w ogóle mi nie smakował. Rozczarowanie! Chciałam dać Syrence dać szansę następnego dnia i spróbować gołąbków z dorsza ale poszliśmy do konkurencji... rozwiń

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  syrenka trzyma standart, bylem w lip u, jest ok, smacznie, a tatar boski

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      byłem jadłem danie główne i smakowało :)

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          ~Gość

                                          bylem w Syrence jakies 2 tygodnie temu i powiem szczerze jedna wielka żenada !!!! Nie uważam sie za jakiegoś znawcę jedzenia ale miałem okazję jadać u takich szefów kuchni jak Gordon Ramsay czy Heston Blumental a to co otrzymałem w Syrence w Ustce po wizycie Pani G... to jedne wielkie rozczarowanie Pani Magdo dosyc tego medialnego szumu !!!!... rozwiń

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              mikamika

                                              syrenka z nadzieją patrzy czy sanacyjna barbi nie przyjdzie -a tu pech wspomnij -----a ono już

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  Pomoc | Zasady forum
                                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
                                                  Emocje w zenicie. W "Tawernie" kipi
                                                  Następny artykuł:

                                                  Emocje w zenicie. W "Tawernie" kipi

                                                  tvnpix