Wideo

Powrót do listy

Kuchenne Rewolucje: Odgrzewany makaron dla Magdy Gessler?! Co za błąd!

Kuchenne Rewolucje: Odgrzewany makaron dla Magdy Gessler?! Co za błąd!
Kuchenne Rewolucje: Odgrzewany makaron dla Magdy Gessler?! Co za błąd!

Kuchenne Rewolucje: Odgrzewany makaron dla Magdy Gessler?! Co za błąd!

Wideo

Opis

Odcinki


Opis

Błąd Wojtka wiele go może kosztować! Szef kuchni pospieszył się z wydaniem makaronu, przez co musiał zaserwować odgrzewane danie. A, jak wiadomo, Magda Gessler rozpozna odgrzewany makaron na kilometr!
Na szczęście sytuację i honor uratowała sałatka!

Dwudziestotysięczny Jawor to dolnośląska miejscowość słynąca głównie z okazałego Kościoła Pokoju. Restauracja Magnolia usytuowana jest w pewnym oddaleniu od ścisłego centrum. Prowadzi ją od osiemnastu lat 54-letnia Dorota. Choć z lokalu niemal nie wychodzi, wszystko idzie nie tak. Właścicielka nie radzi sobie z zarządzaniem wiecznie zmieniającego się i najczęściej skonfliktowanego zespołu. Wraz z nadejściem pandemii obroty lokalu spadły na łeb na szyję. Dzienny utarg to sto, dwieście złotych, a to dużo poniżej kosztów utrzymania Magnolii. Sfrustrowana i zupełnie zagubiona Dorota nie potrafi walczyć i nie ma pomysłu jak uratować miejsce, któremu poświęciła niemal dwie dekady swojego życia. Na ratunek bezradnej mamie pospieszył trzydziestojednoletni syn Marcin. W liście do Magdy Gessler opisał dramatyczną sytuację lokalu i poprosił o ratunek. Znaną restauratorkę wzruszyła ta synowska troska, ale czy znajdzie sposób by Magnolia znów rozkwitła?
Błąd Wojtka wiele go może kosztować! Szef kuchni pospieszył się z wydaniem makaronu, przez co musiał zaserwować odgrzewane danie. A, jak wiadomo, Magda Gessler rozpozna odgrzewany makaron na kilometr!
Na szczęście sytuację i honor uratowała sałatka!

Dwudziestotysięczny Jawor to dolnośląska miejscowość słynąca głównie z okazałego Kościoła Pokoju. Restauracja Magnolia usytuowana jest w pewnym oddaleniu od ścisłego centrum. Prowadzi ją od osiemnastu lat 54-letnia Dorota. Choć z lokalu niemal nie wychodzi, wszystko idzie nie tak. Właścicielka nie radzi sobie z zarządzaniem wiecznie zmieniającego się i najczęściej skonfliktowanego zespołu. Wraz z nadejściem pandemii obroty lokalu spadły na łeb na szyję. Dzienny utarg to sto, dwieście złotych, a to dużo poniżej kosztów utrzymania Magnolii. Sfrustrowana i zupełnie zagubiona Dorota nie potrafi walczyć i nie ma pomysłu jak uratować miejsce, któremu poświęciła niemal dwie dekady swojego życia. Na ratunek bezradnej mamie pospieszył trzydziestojednoletni syn Marcin. W liście do Magdy Gessler opisał dramatyczną sytuację lokalu i poprosił o ratunek. Znaną restauratorkę wzruszyła ta synowska troska, ale czy znajdzie sposób by Magnolia znów rozkwitła?

Odcinki