Wideo

Powrót do listy

Kuchenne Rewolucje: Szefowa kuchni pracuje za 2 tysiące złotych. Manager uważa, że to standard

Kuchenne Rewolucje: Szefowa kuchni pracuje za 2 tysiące złotych. Manager uważa, że to standard
Kuchenne Rewolucje: Szefowa kuchni pracuje za 2 tysiące złotych. Manager uważa, że to standard

Kuchenne Rewolucje: Szefowa kuchni pracuje za 2 tysiące złotych. Manager uważa, że to standard

Wideo

Opis

Odcinki


Opis

Pani Marzena wyznała Magdzie Gessler, że zarabia na rękę trochę ponad 2 tysiące złotych na pełen etat. Restauratorka jest oburzona takimi stawkami i podejściem managera do całej sprawy.

Gorzów Wielkopolski to jedna z dwóch – obok Zielonej Góry – stolic województwa
lubuskiego. Położone nad Wartą miasto liczy sobie ponad sto tysięcy mieszkańców. Starsi z
nich doskonale pamiętają początki otwartego w połowie lat sześćdziesiątych Baru Agata.
Choć lokal kilka razy zmieniał lokalizację, to po słynne pierogi i kotlety jajeczne ustawiały się
tutaj kolejki. To już niestety przeszłość. Choć w kuchni jak dawniej rządzi pani Marzenna, bar
od kilku lat świeci pustkami i popada w nędzę. Na początku lat 90. właścicielem lokalu został
tutejszy klub sportowy kobiecej piłki nożnej Stilon. Zwłaszcza w ostatnich latach właściciele
nie potrafią dogadać się z personelem. Co gorsza, nie wywiązują się też ze zobowiązań
płacowych i na swoje pieniądze pracujące tu panie czekają po trzy, cztery miesiące.
Waleczni działacze sportowi poprosili więc o ratunek Magdę Gessler. Czy ta prośba nie
okaże się dla nich samobójczym golem?
Pani Marzena wyznała Magdzie Gessler, że zarabia na rękę trochę ponad 2 tysiące złotych na pełen etat. Restauratorka jest oburzona takimi stawkami i podejściem managera do całej sprawy.

Gorzów Wielkopolski to jedna z dwóch – obok Zielonej Góry – stolic województwa
lubuskiego. Położone nad Wartą miasto liczy sobie ponad sto tysięcy mieszkańców. Starsi z
nich doskonale pamiętają początki otwartego w połowie lat sześćdziesiątych Baru Agata.
Choć lokal kilka razy zmieniał lokalizację, to po słynne pierogi i kotlety jajeczne ustawiały się
tutaj kolejki. To już niestety przeszłość. Choć w kuchni jak dawniej rządzi pani Marzenna, bar
od kilku lat świeci pustkami i popada w nędzę. Na początku lat 90. właścicielem lokalu został
tutejszy klub sportowy kobiecej piłki nożnej Stilon. Zwłaszcza w ostatnich latach właściciele
nie potrafią dogadać się z personelem. Co gorsza, nie wywiązują się też ze zobowiązań
płacowych i na swoje pieniądze pracujące tu panie czekają po trzy, cztery miesiące.
Waleczni działacze sportowi poprosili więc o ratunek Magdę Gessler. Czy ta prośba nie
okaże się dla nich samobójczym golem?

Odcinki